Śliski asfalt i 50 stopni w samochodzie

Przed startem do 3. Rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski kierowcy zwracali szczególną uwagę na zdradliwy, śliski asfalt oraz prawdziwie letnią pogodę. Wewnątrz rajdowych samochodów temperatura może przekraczać 50 stopni Celsjusza.

„Myślę, że jest to wspaniała pogoda dla kibiców, więc myślę, że zobaczymy ich w dużych ilościach na trasach odcinków specjalnych” – powiedział Miko Marczyk. „Dla kierowców to wcale nie jest tak, że przy stabilnej pogodzie nie będzie niespodzianek. Te asfalty kryją dużo tajemnic” – dodał kierowca jadący Skodą Fabia R5.

„Wiemy prawie wszystko odnośnie trasy, bo przyznam, że jedynym i najgłówniejszym tematem, który tu będzie robił różnicę na mecie będzie wyczucie, bo ciężko znaleźć tu przyczepność” – przewiduje z kolei Jakub Brzeziński. „Asfalty są tu pioruńsko śliskie. Czasem nie zmienia swojego koloru i barwy, a przyczepność się drastycznie zmienia” – dodaje lider klasyfikacji generalnej RSMP.

„I łatwiej i trudniej. Jest bardzo ciepło, przez co trudno będzie utrzymać koncentrację w samochodzie od startu do mety” – obawia się Tomasz Kasperczyk. „Odcinki są śliskie, jak to zwykle na Nadwiślańskim bywa, aczkolwiek lubię te odcinki, są szybkie i techniczne” – ocenia kierowca Forda Fiesta R5.

W sobotę kierowcy maja do pokonania łącznie 6 odcinków specjalnych. Zwycięzcą prologu w centrum Puław został Tomasz Kasperczyk.